![]() |
![]() |

|
Nasza przygoda z psami zaprzęgowymi (północy) zaczęła się w czerwcu 1992. Wtedy w naszym domu zamieszkał wspaniały pies rasy Alaskan Malamute: Fairbanks Koykuk Manitoba. Pochodził z czeskiej hodowli. Dzięki temu psu w listopadzie 1993 roku pojechaliśmy na nasze pierwsze wyścigi psich zaprzęgów. Odbywały się w Starej Miłosnej k. Warszawy. Właściwie do tego czasu niewiele wiedziałam o malamutach. Kupiłam Koykuka bo mi się podobał, bo od czasu dzieciństwa kiedy to rozczytywałam się w lekturze J. Londona marzyłam o takim psie. Ale dopiero w Starej Miłosnej zrozumiałam do czego te psy są stworzone i ... połknęłam bakcyla. |
![]() |
![]() |
Po powrocie z zawodów zaczęłam rozglądać się za kolejnym psem. Poszukawania trwały długo bo prawie trzy lata ale wreszcie znalazłam! I tak to w styczniu 1996 przywiozłam z czeskiej hodowli moją pierwszą grenlankę: Betsey "Sumici Kridla". Wybór padł na hodowlę czeską ponieważ w tamtym czasie w Polsce grenlandów nie było. Tak więc Betsey była nie tylko "moją" pierwszą grenlandką ale wogóle pierwszym psem (suka) tej rasy w Polsce. |
|
Od tamtych lat wiele się zmieniło: dwa razy się przeprowadzałam, wyszłam za mąż, urodził się mój ukochany Kamilek, Koykuk i Betsey już odeszły, ale jedno zostało: zamiłowanie do śnieżnych psów i sportu zaprzęgowego. W 2001 roku kupiliśmy mały domek na peryferiach Tarnowskich Gór i od tej pory możemy bez przeszkód poświęcić się naszym malamutom i grenlandom - naszej pasji. |
![]() |

![]() |
Powrót | ![]() |
